2011.07.16 (sobota) - Ożarów Maz, Ołtarzew (park), Umiastów, Borzęcin Duży, Zaborów, Kampinos, Buda, Lipków, Zielonki Parcele, Strzykuły, Ożarów Maz. - dystans około 35 km
| mapa trasy wycieczki - link do strony www.trimbleoutdoors.com z opublikowaną naszą mapą >>> | ||
|
kliknij na zdjęcie
aby powiększyć
|
mapa trasy przebytej :) >>> |
Wycieczka rozpocznie się godzinie 10.00 na parkingu pływalni ul. Szkolna 2 i zakończy się w tym samym miejscu o 15.00
Plan wycieczki:- W najbliższą sobotę czyli 2011.07.16 wybierzemy się do Kampinoskiego Parku Narodowego. Naszą podróż rozpoczniemy z Ożarowa Mazowieckiego. Następnie dostępnymi drogami skierujemy się w stronę Borzęcina Dużego. Odbijemy w lewo i "popedałujemy" do Zaborowa.
- W pobliżu pałacyku i przypałacowego parku zrobimy sobie przerwę. Niestety od paru lat pałac w Zaborowie należy do osób prywatnych i nie wiemy czy uda nam się wejść do środka. Tak czy inaczej odzyskując siły wrócimy na drogę prowadzącą do parku przyrody Kampinos. Pojedziemy Kampinoskim szlakiem rowerowym w głąb lasu.
- Po dłuższej podróży będziemy kierować się w stronę Lipkowa, gdzie zrobimy sobie drugą przerwę. Przy okazji odpoczniemy w parku dawnego dworku w Lipkowie. (Dwór został zbudowany w 1792 roku przez Jakuba Paschalisa Jakubowicza, Ormianina przybyłego do Polski w latach 60. XVIII wieku z Tokatu w Anatolii. W latach 1881-1883 dwór w Lipkowie wielokrotnie odwiedzał Henryk Sienkiewicz. Okolice dworu upamiętnił (podobno na prośbę swojej żony Maryni) w powieści Ogniem i Mieczem. Tam odbył się słynny pojedynek Bohuna z Michałem Wołodyjowskim. Ksiądz Wacław Kurowski założył we dworze prywatne muzeum historii Lipkowa. Obecnie jjest zamknięte.)
W miarę możliwości fizycznych uczestników będziemy wracać drogą przez Borzęcin Duży lub pojedziemy drogą rowerową Zielonki Parcele prosto do Ożarowa.
- Prosimy o zabranie ze sobą:
- kasków rowerowych jeżeli oczywiście posiadacie
(pamiętajcie !!! złamaną nogę czy rękę łatwiej wyleczyć niż jakikolwiek uraz głowy) - kremów z filtrem, czapek z daszkami
- cienkiej nieprzemakalnej kurtki
- oraz... dużo pozytywnej energii :)
Uczestnikom zapewniamy: poczęstunek, napoje izotoniczne oraz wodę, opiekę instruktorów, części zapasowe do rowerów w razie problemów technicznych.
Urszula Matusiak 503 051 554
Wojtek Markiewicz 501 692 204
email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Ula Matusiak
W sobotni poranek wyruszyliśmy na trzecią w tym roku wycieczkę rowerową w ramach projektu UKS NET "Letnie wycieczki rowerowo-krajoznawcze".Tym razem w zespole naszego rajdu znalazło się 18 osób. Ruszyliśmy po godzinie 10 i mimo czołowego wiatru, poprzez Topolin i Borzęcin Duży sprawnie dotarliśmy do Zaborowa.
Tam oglądaliśmy zespół pałacowy oraz stadninę koni, niestety tylko z zewnątrz ponieważ jest to teren prywatny. Po zjedzeniu prowiantu, uzupełnieniu wody i napojów izotonicznych oraz "sesji foto" pojechaliśmy ulicą Leśną w stronę Kampinoskiego Parku Narodowego.
Sobotnia wycieczka różniła się zdecydowanie od poprzednich, przede wszystkim trudnością trasy oraz ukształtowaniem terenu. Ze względu na zaawansowanie uczestników zdecydowalismy się zmienić plany i pojechać inną drogą w zasadzie szlakiem pieszym docierając do obrzeży Zaborowa Leśnego. (zmodyfikowana trasa >>> ) I tak po paru kilometrach dobrej żwirowej drogi sytuacja diametralnie się zmieniła.
Ulewne deszcze w poprzednim tygodniu spowodowały, że na naszej trasie pokazały się ogromne kałuże i bajora. Musieliśmy momentami przenosić rowery a właściwie przeprawiać się..., to wydłużyło nasz pobyt w puszczy. Większość z nas "ucierpiała" :) brudząc sobie nogi, a nawet twarze :) nie mówiąc o rowerach, niektórzy (Rafał i Maja) wyglądali jakby brali udział w szkole przetrwania a nie rajdzie rowerowym.
Pomimo ciężkiej przeprawy przez tą część szlaku wszyscy ukończyliśmy wyzwanie (gratulujemy przede wszystkim najmłodszym;) i dojechaliśmy do polany przy ulicy Zaborowskiej. Stamtąd po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej ku dworkowi w Lipkowie.
Tym razem przejechaliśmy aż 42 kilometry. Mamy nadzieję, że była to niezapomniana przygoda dla wszystkich uczestników wycieczki. Dajcie odpocząć swoim mięśniom, bo w przyszłym tygodniu nowe wyzwanie... :)))
| < Poprzedni | Dalej > |
|---|








